Do kalendarzowej jesieni zostało jeszcze kilka tygodni, jednak już dziś zaczyna się ta meteorologiczna. Nie mam nic przeciwko, lubię jesień - ta wczesna jest jakby łagodniejszą częścią lata, ta późna, nieco nostalgiczna, składania do przemyśleń, zachęca do pracy twórczej.
W tym roku wrzesień jest dla mnie szczególnie ważny, niesie za sobą zmiany w życiu całej mojej rodziny. Czekałam na niego z niecierpliwością i mam nadzieję, że wszystkie transformacje przebiegną pomyślnie.
W ubiegłym miesiącu na read2sleep.pl pojawiło się naprawdę dużo odsłon. Dziękuję wszystkim za liczne odwiedziny i zapraszam ponownie. W sierpniu królowały posty z fotorelacjami, we wrześniu prawdopodobnie będą królować refleksje i komentarze do najróżniejszych przeczytanych przeze mnie artykułów. Zamieniłam bowiem książki na krótsze formy tekstów. Zdradzę, że na początek skomentuję dość ostro obecne nowości w zbiorowym żywieniu dzieci, a dokładniej ostro skomentuję wszechobecny lament. O polityce pisać nie będę.
Kochani, ostatnie kilka miesięcy roku 2026 to będzie dla mnie szaleństwo organizacyjne. Mam jednak zamiar więcej publikować na blogu. W mediach społecznościowych jeszcze nie teraz, ale pod koniec roku również będę próbowała rozwijać strony Silentii jako autorki, więc docelowo zapraszam.
Tymczasem życzę wszystkim przepięknych, ostatnich tego roku letnich tygodni i wspaniałego początku jesieni. Niech będzie złota, urocza i ciepła.
Ściskam i pozdrawiam
Sil
| fot. Sil |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz