Czy jeśli lekarz się pomyli i wytnie zdrową nerkę zamiast chorej należy mu wybaczyć, bo przecież to też człowiek? Czy jeżeli kasjerka się pomyli i zamiast na konto firmy wpłaci w banku pieniądze na własne konto to należy jej wybaczyć, bo to też człowiek? Czy jeżeli redaktor/korektor/polonista się pomyli i poprawi poprawnie napisany wyraz na wyraz z błędem ortograficznym to "wcale nie jest takie istotne"?
Nie bez przyczyny mówi się, że błądzić jest rzeczą ludzką, ale również nie bez przyczyny mówimy, że wybaczać boską. Nie uważam, aby każdy czyn zasługiwał na wybaczenie. Kto może zasądzić, że dany błąd jest bez znaczenia?
Jeśli pomyłkę językową popełni osoba z wykształceniem matematycznym inna jest waga tego błędu, niż gdy taką samą pomyłkę popełni nauczyciel języka polskiego. Jeśli kasjerka wypłaci pieniądze osobie o tym samym nazwisku, ale np. innym numerze dokumentu tożsamości, inny to jest błąd niż, gdy wypłaci pieniądze osobie innej płci i z innym nazwiskiem. Innym błędem jest podjęcie nadmiernego ryzyka w celu ratowania pacjenta, niż brak staranności podczas przygotowania do zabiegu i w trakcie jego trwania.
Uważam, że mamy prawo, aby pewnych błędów nie wybaczać. Tak jak inni mają prawo, aby nie przyjmować naszych przeprosin, gdy to my taki błąd popełnimy. Nie podchodząc z należytą starannością do naszej pracy okazujemy brak szacunku innym ludziom.
Czasami dobre intencje to po prostu za mało, a czasami nadmierna pewność siebie jest zgubna.
Ściskam i pozdrawiam
Sil
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz