Planując wczoraj podróż do lekarza, spróbowałam wymyślić dla siebie alternatywną drogę. Szukałam czegoś, co nieco skróci czas dojazdu. Zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak można dojechać do pewnego miejsca, żeby nie musieć spędzić godziny w autobusie i tramwaju, i nagle olśniło mnie, że mogę spróbować podjechać autobusem do parku a dalej pójść po prostu pieszo przez kładkę za wrocławskim Zoo. To był strzał w dziesiątkę. Nie tylko udało mi się skrócić czas dojazdu o połowę, ale jeszcze miałam przepiękny, jesienny spacer. Poniżej wklejam kilka zdjęć zrobionych w biegu, ale moim zdaniem i tak całkiem uroczych.
Ściskam i pozdrawiam
Sil
![]() |
| fot. Silentia |















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz