Kochani!
Na tym blogu nie usłyszycie ode mnie słowa o polityce, lecz dziś, gdy w Sosnowcu bliscy Łukasza Litewki szykują się do jego ostatniego pożegnania, chciałabym i ja napisać kilka zdań.
O Łukaszu Litewce dowiedziałam się przypadkiem, przy okazji jednej z jego akcji charytatywnych. Byłam sceptyczna, gdyż mam ograniczone zaufanie do działań polityków, jednak po kilku tygodniach obserwacji profilu posła Litewki w mediach społecznościowych wiedziałam jedno - w Sejmie znalazła się moja pokrewna dusza. Byłam wdzięczna za całe dobro, które czynił i od czasu do czasu angażowałam się w jego akcje. Wieść o śmierci Łukasza napełniła mnie głębokim bólem i nie jestem w stanie pogodzić się z faktem, że już go nie ma...
Kilka dni temu na profilu Łukasza Litewki znalazła się informacja o dacie jego pogrzebu (dziś, 13:20). Znalazła się tam również prośba, aby zamiast przynosić kwiaty na cmentarz, uhonorować Łukasza wspierając dowolną organizację charytatywną. Piękny gest i sądzę, że faktycznie - idealny, aby upamiętnić tego niezwykłego człowieka. Ja wybrałam Ekostraż, wrocławską organizację pożytku publicznego, którą cenię, obserwuję i wspieram od lat. Jest to wspaniałe Stowarzyszenie ratujące zwierzęta - domowe (głównie koty i psy) oraz dzikie (jeże, lisy, niektóre ptaki). Warto zaglądać na do Ekostraży na oficjalne strony i profile w mediach społecznościowych, warto wspierać.
Łukasz Litewka na zawsze pozostanie w mojej pamięci, bo był to człowiek, który po prostu chciał czynić dobro. Wierzę, że jego misja będzie kontynuowana.
Ściskam i pozdrawiam
Sil

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz