Witajcie, Kochani!
Kilka dni mnie tu nie było, ale tym razem powód był bardzo przyjemny - urlop. Spędziłam kilka wspaniałych, choć bardzo intensywnych dni, poza Wrocławiem i z daleka od mojego komputera. Przez 6 dni wyjmowałam telefon tylko, aby robić zdjęcia. Wiadomości w większości nie sprawdzałam, maili nie czytałam. Do nikogo nie dzwoniłam, nie przeglądałam mediów społecznościowych i wiecie co? Tego mi było trzeba.
O moim urlopie opowiem w kilku fotorelacjach. Nie będę wrzucała wszystkiego na raz, gdyż po pierwsze, zapchałabym bloga a post musiałby mieć z kilometr, a po drugie, każda z tych fotorelacji dotyczy zupełnie innej, ciekawej przygody. Nie wiem, czy uda mi się zacząć już jutro, czy trzeba będzie poczekać do poniedziałku, ale na pewno wszystkie pięć foto historii zamieszczę jeszcze w sierpniu.
Czy wypoczęłam? I tak, i nie. Fizycznie zdecydowanie nie, jednak psychicznie owszem, odpoczęłam od bycia w ciągłym kontakcie ze wszystkimi. Ten społeczny chaos dawał mi się już we znaki, więc jest to naprawdę spora ulga, że mogłam się z niego wyrwać chociaż na kilka dni. Oczywiście pozostało bycie w gotowości do opieki nad moimi małymi łobuzami, ale to już było dla mnie w porządku.
I jeszcze jedna ciekawostka. Po raz pierwszy mogłam użyć w praktyce mojej świeżutkiej wiedzy psychologiczno-pedagogicznej. W dyskusji z pewnymi zaniepokojonymi osobami, wreszcie mogłam oprzeć się na konkretach a nie tylko intuicji. Bardzo ciekawe doświadczenie :).
Dziękuję wszystkim, którzy pomimo mojej nieobecności zaglądali na read2sleep.pl. Miło było spojrzeć na statystki i zobaczyć, że wiele z moich archiwalnych tekstów było czytane. Zapraszam po więcej!
Ściskam i pozdrawiam
Sil
![]() |
| fot. Silentia |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz