czwartek, 15 stycznia 2026

Eviva l'arte! - wiersz, który uwielbiałam w późnym dzieciństwie, a o którym przypomnieli mi Zalewski z Sanah


    Kazimierz Przerwa-Tetmajer (1865-1940) był tak barwną postacią, iż krzywdzącym byłoby dla niego nazwanie go jedynie polskim poetą. Choć był jednym z najznakomitszych i najbardziej rozpoznawalnych postaci wśród twórców poezji Młodej Polski, był również znanym wówczas dziennikarzem oraz czynnym działaczem, zaangażowanym w sprawy kraju podczas I Wojny Światowej i w odradzającym się państwie po niej. Ale o tym raczej nie dowiecie się w szkole, pomimo faktu, że utwory Tetmajera są częścią obowiązkowej edukacji polonistycznej szkół średnich w Polsce. Czy nasi rodacy wiedzą więc, kim jest Tetmajer? Myślę, że tak i, że wielu z nich powiedziałoby "jakimś poetą". Ale! Po pierwsze nie "jakimś" a "wyjątkowo utalentowanym", a po drugie - nie tylko poetą. Z przyczyn technicznych, ja skupię się dziś na poezji Kazimierza Przerwy-Tetmajera, która od lat jest niezwykle bliska mojemu sercu. 

    W tym momencie chciałabym jednak przypomnieć, że krótka analiza wiersza "Eviva l'arte" nie jest oficjalną interpretacją utworu. Podobnie jak we wszystkich moich psotach, na read2sleep.pl przedstawiam jedynie swoją, subiektywną opinię na dany temat.

    Wiersz "Eviva l'arte!" Kazimierza Przerwy-Tetmajera zachwycił mnie na języku polskim w szkole średniej i zachwycał niezmiennie przez wiele, wiele lat. Gdy ktoś zapytał mnie o ulubionego, polskiego poetę odpowiadałam "Oczywiście Tetmajer!" Ale później życie zawróciło mnie z drogi czytania poezji (nie pisania!) i na wiele lat zapomniałam o istnieniu moich ulubionych twórców, również tych z epoki Młodej Polski. Aż do zeszłego roku, gdy przypadkiem usłyszałam w radiu duet polskich piosenkarzy -  Krzysztofa Zalewskiego i Sanah. Śpiewali oni właśnie utwór "Eviva l'arte!". 

    Wiedziałam, że Sanah wzięła się za śpiewanie polskiej poezji, ale po jej wykonaniu "Nic dwa razy" Szymborskiej, nie byłam ciekawa innych interpretacji. Zaskoczyła mnie więc, zaskoczyli mnie obydwoje z Zalewskim, bo piosenka z tekstem Tetmajera przypadła mi do gustu. Jest w interpretacji piosenkarzy dużo tego, co sama wyczuwam - pewna podniosłość, bunt oraz prostota przekazu. Z ciekawości spojrzałam również na teledysk i, moim zdaniem, także dobrze oddaje nastrój wiersza. Jestem naprawdę mile zaskoczona. 

    Ale wróćmy do źródła, czyli do samego utworu Tetmajera. Do analizy wiersza wykorzystałam publikację wolnelektury.pl. "Eviva l'arte!" można przeczytać -> TUTAJ.

       "Eviva l'arte!" to utwór o niezwykle podniosłym nastroju. Kazimierz Przerwa-Tetmajer pisze w nim o szerokorozumianych artystach, również o sobie. Pisze o tym, że bycie artystą nie zawsze oznacza dobrobyt, popularność czy łatwe życie. Często poetom oraz innym twórcom, towarzyszy bieda("My, którym często na chleb braknie suchy"), przeciwności losu, niezrozumienie ze strony ludzi. Poeta wspomina jednak, że duma artysty pozwala im przetrwać a talenty zesłał im sam Bóg. Dlatego też krzyczy "Niech żyje sztuka!" (wolne tłumaczenie słów "Eviva l'arte!"). 

    Tetmajer w "Eviva l'arte!" dotyka ważnego tematu, jakim jest chęć sławy za wszelką cenę("Sława nam słońcem, nam, królom bez ziemi!"). Można jednocześnie czytać między wierszami odrobinę ironii autora - "Cóż jest prócz sławy co warte?", pamiętając jednak, że jest tam też trochę prawdy ("gdy wszystko nic warte. Eviva l'arte!").

    Utwór "Eviva l'arte!" ma dla mnie osobiste, niezwykłe znaczenie. Przerwa-Tetmajer ukazuje w nim wyższość talentu nad chęcią gromadzenia bogactw. Wskazuje, że duma z własnej twórczości ważniejsza jest niż dobrobyt. Daje też nadzieję artystom, którzy pomimo prób twórczych wciąż nie znaleźli uznania. Według poety nie odbiera im to wartości. 

    Kto jeszcze nie zna lub zna słabo twórczość Kazimierza Przerwy-Tetmajera, zachęcam do poszukania jego utworów w Internecie czy też w bibliotekach i księgarniach. Tetmajer zasłynął swoim uwielbieniem do Tatr (nie tylko w poezji), ale również erotykami pełnymi niezwykłych treści. Ciekawy jest choćby utwór "Lubię, kiedy kobieta...", o którym może kiedyś jeszcze wspomnę coś na niniejszym blogu.

Tymczasem ściskam i pozdrawiam

Sil



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Najpopularniejsze posty :)