Warto wspomnieć na samym początku niniejszego posta, że nie jestem fanką zimy. Lubię niemal każdą porę roku, ale akurat zimę lubię tylko w jednym wariancie - krótkim. Ostatnie lata przyzwyczaiły mnie, że choć w styczniu czy lutym zdarza się śnieg czy mróz, trwa on w moim regionie najwyżej parę dni. Tymczasem przedłużająca się stricte zimowa aura sprawia, że odechciewa mi się wszystkiego i, zamiast realizować najróżniejsze plany, zajmuję się wycieraniem nosków, podawaniem syropków i czuwaniem w nocy nad młodymi człowiekami z gorączką. Mnie też jakby bardziej łamało w kościach...
Na luty, na read2sleep.pl, nie przygotowałam zbyt wiele, ale mam coś bardzo konkretnego. W przyszłym tygodniu zamieszczę na niniejszym blogu moje "walentynkowe" opowiadanie. "Na początku było spojrzenie" liczy zaledwie pięć rozdziałów plus prolog. Będę je publikować przez kolejne sześć dni. Jest to prosta historia "drugiej szansy", ale mam nadzieję, że dobrze będzie się Wam ją czytało.
Czy coś jeszcze się tu pojawi w bieżącym miesiącu? Pewnie tak, ale to zależy od wielu czynników. Nie będzie wyjątkowo mikroopowiadania, ponieważ będzie takie nieco dłuższe. Myślałam o zamieszczeniu jeszcze jednej recenzji prostej gry, jednak obawiam się iść w tym kierunku, aby read2sleep.pl nie przemienił się w play2sleep.pl... Mam jednak kilka przemyśleń i refleksji związanych z doniesieniami prasowymi na temat polskiej edukacji. Czytałam też wiele interesujących artykułów na inne tematy. Może coś z tego zainspiruje mnie do napisania posta? Zobaczymy.
Ściskam i pozdrawiam
Sil
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz