Choć publikację "Pierwsza Książka Mojego Dziecka" mam od dawna, tytuł nie zgadza się z rzeczywistością, gdyż zanim dostałam ją w swoje ręce, mój syn trzymał w maleńkich łapkach już inne publikacje. Były to początkowo małe, miękkie książeczki obrazkowe. Później zaś opowiadania tematyczne z serii "Mały chłopiec" wydawnictwa Olesiejuk Sp. z o.o.. O "Pierwszej Książce Mojego Dziecka", stworzonej przez fundację "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom", dowiedziałam się dużo później, ale od razu skradła moje serce. Stało się to za sprawą okładki, gdzie na samiutkim końcu wydrukowano wiersz "Idzie niebo" Ewy Szelburg-Zarembiny. Bardzo dobrze kojarzyłam tę treść z własnego dzieciństwa, gdyż mama nuciła mi do poduszki kołysankę dokładnie z tym tekstem. Jest to jedno z moich najmilszych wspomnień z dziecięcych lat.
"Pierwsza Książka Mojego Dziecka" została wydana w 2017 roku. Ma twardą oprawę z miękką wykładką, a jej strony zostały wydrukowane na tekturze, dzięki czemu jest przyjazna dla małych rączek. Składa się głównie z treści dla dzieci - bogato ilustrowanej, kolorowej i miłej dla oka. Na kartach nadrukowano mnóstwo fajnych wierszyków m.in. Elizy Piotrowskiej czy Joanny Papuzińskiej. Jest też kultowa "Lokomotywa" Juliana Tuwima czy kilka znanych kołysanek łącznie z uproszczonym zapisem nutowym. Oprócz części dla dzieci, we wnętrzu książki znajdziemy też odrobinę treści dla rodziców - długi list od twórców a także po dwanaście przykazań oraz "zakazań". Łącznie cała publikacja liczy trzydzieści dziewięć stron, co z racji nadrukowania treści na tekturze, daje całkiem grubą, trzycentymetrową pozycję.
"Pierwszą Książkę Mojego Dziecka" polecam serdecznie wszystkim rodzicom maluchów oraz osobom, które szukają interesującego podarunku dla mamy, taty i maluszka. Wierszyki zawarte w tomiku są zabawne, edukacyjne, ale niezbyt długie. Świetnie nadadzą się na krótką lekturę do poduszki lub dla urozmaicenia dnia dziecka - np. jako zachęta do zjedzenia posiłku.
Ściskam i pozdrawiam
Sil

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz