Biegając dziś za swoimi sprawami poczułam, że coś jest inaczej niż zwykle. Korki były o innej porze, ludzie zaczepiali się na ulicach mówiąc jakieś pozdrowienia, w sklepach tłum był już od 7 rano a choinki z pobliskich stoisk w tym roku sprzedały się praktycznie co do jednej. Ale to nie to zatrzymało mnie na chwilę w miejscu. To, co tak bardzo różniło się dziś od mojej okolicy, którą znam, to był zapach. Gdzie nie poszłam, w którą stronę nie skręciłam, czułam mieszaninę zapachów jak z restauracji. Po prostu wszędzie pachniało świątecznym jedzeniem. Zatrzymałam się więc w drodze i uświadomiłam sobie, że wspominałam Wam, iż w grudniu mogę pokusić się o podanie na read2sleep.pl przepisu kulinarnego. A tak się składa, że jestem świeżo po ugotowaniu wege bigosu.
Poniższego przepisu nie znajdziecie nigdzie indziej. Jest mój, autorski, opracowany kilka lat temu, gdy metodą prób i błędów tworzyłam wege bigos, który wreszcie by mi zasmakował ;).
Składniki:
2 średnie kapusty pekińskie
1 opakowanie (około 500-600 g) kapusty kiszonej
1 duża cebula (najlepiej czosnkowa)
2 duże ząbki czosnku
1/2 opakowania przyprawy do bigosu
pieprz
sos sojowy (2-3 łyżki)
1-2 łyżki miodu (najlepiej akacjowego)
około pół litra wody
olej rzepakowy (co najmniej 3-4 łyżki)
1 łyżka bulionu warzywnego
2 łyżki przecieru pomidorowego
1/2 pokrojonego w kosteczkę tofu wędzonego
3 pokrojone w kostkę pieczarki
Oprócz tego potrzebne będą:
- duża deska do krojenia,
- ostry nóż,
- duży garnek (4 litry),
- kubek na sok,
- duży, półtoralitrowy słoik lub dwa weki.
Przygotowanie:
Kapustę pekińską porządnie umyć, odkroić końcówki i obrać wierzchnie liście (końcówka i wierzchnie liście idą do bioodpadów). Pozostałe liście osuszyć i posiekać na paseczki około 0,5 cm. Nadmiar białej części wyrzucić do bio lub dodać do sałatki ;), chyba że lubicie twardszy bigos. Można zostawić, robię różnie.
Z kapusty kiszonej odcisnąć sok do kubka i nie wylewać, może się przydać! W dużym garnku rozgrzać kilka łyżek oleju i krótko zeszklić posiekaną w kostkę cebulę z rozgniecionym czosnkiem. Do cebuli dodać posiekaną kapustę pekińską i krótko smażyć ciągle miszając a następnie zalać szklanką gorącej wody. Dusić na małym ogniu około pół godziny a następnie dodać przecier pomidorowy, sos sojowy, bulion i przyprawę do bigosu. Poddusić jeszcze pół godziny, dodać odciśniętą kapustę kiszoną i porządnie wymieszać. Dolać jeszcze około pół szklanki gorącej wody.
Dusić kolejną godzinę na małym ogniu aż część wody odparuje. Dodać miód, tofu i pieczarki. Doprawić pieprzem. Nie solić, bo sos sojowy oraz kapusta kiszona są już słone. Wymieszać i dusić kolejne pół godziny. Teraz spróbować, czy odpowiada nam kwaśność bigosu. Jeśli jest za słodki - dodać sok z kapusty (po troszkę, np. 2 łyżki i znów spróbować). Jeśli za kwaśny - można dodać jeszcze miodu.
Gdy większość wody odparuje a smak nam już odpowiada (jeśli nie - doprawić sokiem, miodem, pieprzem...), bigos zdjąć z ognia i przełożyć do wcześniej wyparzonego słoika (lub słoików). Porządnie zakręcić przez ściereczkę, bo słoik jest bardzo gorący i odwrócić do góry dnem. Gdy słoik ostygnie, można postawić normalnie i włożyć do lodówki na święta ;).
Zwykle robię mój wege bigos dwa dni przed świętami, ale może też być jeden dzień wcześniej lub później :)
Smacznego ;)
Ściskam i pozdrawiam
Sil

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz