gdzieś mi się zapodziała
może odpłynęła ze śniegiem?
z roztopami, których było
jakby za wiele w tym roku
lub pomiędzy suche liście
wplątana od dawien dawna
zapodziała się w wietrze
tak jakby z jego rozpędu
lub nagle schowana pod kamieniem,
który ktoś mi położył na sercu
i ciąży przy każdym oddechu
wdech wydech, byle do przodu
byle nie zmylić kroku...
albo może jednak
straciłam w grupie stłuczonej
wszystkich straconych nadziei
i planów splątanych,
gdy zacisnęły się w pętlę
Sil
![]() |
| fot. Sil |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz